Po drugie, runda na Autodromie Jastrząb będzie wyjątkowa również ze względu na porę rozgrywania najważniejszej części zawodów. Po raz pierwszy w historii serii rywalizacja czołowej szesnastki klasy PRO odbędzie się po zmroku. Oznacza to nie tylko zupełnie inną atmosferę, ale również dodatkowe wyzwanie dla kierowców. Kibice mogą spodziewać się widowiskowej rywalizacji bok w bok w wyjątkowej scenerii, przy sztucznym oświetleniu i charakterystycznym dla nocnych zawodów klimacie.
Przygoński od początku sezonu w ścisłej czołówce
Sezon 2026 od początku układa się po myśli Kuby Przygońskiego. Kierowca ORLEN Oil już podczas pierwszych przejazdów kwalifikacyjnych pokazywał bardzo wysoki poziom i szybko potwierdził, że będzie jednym z głównych kandydatów do walki o mistrzowski tytuł.
Potwierdzeniem dobrej dyspozycji były pierwsze zawody rozegrane w Nadarzynie. Kierowca z Warszawy pewnie wygrał inauguracyjną rundę zmagań i od razu objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Był to wymarzony początek sezonu, który pozwolił Przygońskiemu zbudować solidną przewagę i nabrać pewności przed kolejnymi startami.
Swoją dobrą dyspozycję zawodnik potwierdził również w Katowicach. Druga runda sezonu dostarczyła kibicom wielu emocji, a Przygoński ponownie dotarł do finału. O zwycięstwie nie dało się jednak rozstrzygnąć po pierwszych przejazdach. Sędziowie potrzebowali dogrywki, aby wskazać triumfatora. Ostatecznie na najwyższym stopniu podium stanął Łukasz Kaliszewski, natomiast drugie miejsce przypadło Przygońskiemu.
Choć tym razem nie udało się powtórzyć zwycięstwa z pierwszej rundy, kolejny bardzo dobry wynik pozwolił Przygońskiemu umocnić się na pozycji lidera mistrzostw. Po dwóch rundach ma więc wszystko, czego potrzebuje zawodnik walczący o tytuł – regularność, wysokie tempo i dwa miejsca na podium.
Z technicznych tras na szybsze obiekty
Warto zwrócić uwagę również na charakterystykę dotychczasowych rund. Zarówno inauguracja sezonu pod Ptak Warsaw Expo, jak i druga runda rozegrana na specjalnie przygotowanym torze w centrum Katowic odbywały się na niezwykle technicznych obiektach. W takich warunkach kluczowe znaczenie miały precyzja, odpowiednia linia przejazdu i umiejętność szybkiego reagowania na zmieniającą się sytuację podczas pojedynków.
Teraz zawodników czeka jednak zmiana charakterystyki rywalizacji. Autodrom Jastrząb, a później również Tor Poznań, pozwolą kierowcom na osiąganie znacznie większych prędkości. Oznacza to konieczność dostosowania stylu jazdy, ustawień samochodów i sposobu przeprowadzania poszczególnych przejazdów.
Wysoka prędkość inicjacji, zmienione ustawienia i jeszcze mniejszy margines błędu sprawią, że trzecia runda może przynieść zupełnie nowy układ sił. Dla zawodników, którzy dobrze czuli się na technicznych trasach, będzie to okazja do potwierdzenia swojej wszechstronności. Dla pozostałych – szansa na odrobienie strat.
„Trzeba być skoncentrowanym”
Sam Kuba Przygoński podkreśla, że choć sytuacja w klasyfikacji generalnej jest dla niego bardzo dobra, nie zamierza przedwcześnie myśleć o końcowym rezultacie. Przed zawodnikami jeszcze dwie rundy, a zmiana charakterystyki torów może mieć duże znaczenie dla walki o mistrzostwo.
„Za nami połowa sezonu Driftingowych Mistrzostw Polski. Po dwóch rundach prowadzę w klasyfikacji generalnej. To bardzo cieszy, ale trzeba być skoncentrowanym. Przed nami szybsze rundy. Teraz mamy Autodrom Jastrząb, a potem Tor Poznań. Są to obiekty z większą prędkością, więc zmieni się troszeczkę styl jazdy. Na ten moment jestem bardzo zadowolony i z niecierpliwością czekam na dwie ostatnie rundy” – zapowiedział pięciokrotny Driftingowy Mistrz Polski.
Wszystko jeszcze może się wydarzyć
Choć Przygoński znajduje się obecnie na czele klasyfikacji, sezon jest dopiero na półmetku i nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Trzecia runda na Autodromie Jastrząb może okazać się jednym z kluczowych momentów całych mistrzostw. Szczególnie że kierowcy po raz pierwszy w historii serii będą rywalizować w ramach TOP 16 klasy Pro po zmroku.
Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie. Walka o zwycięstwo w pojedynczej rundzie, punkty do klasyfikacji generalnej oraz przygotowania do wielkiego finału w Poznaniu sprawiają, że każdy przejazd będzie miał znaczenie. Kuba Przygoński przyjeżdża do Jastrzębia jako lider, ale pozostali zawodnicy z pewnością zrobią wszystko, aby tę pozycję mu odebrać.
Przed nami więc kolejny ważny rozdział sezonu 2026. Szybka trasa, nocne przejazdy i czołowi kierowcy driftingowi – wszystko wskazuje na to, że najbliższy weekend na Autodromie Jastrząb może dostarczyć kibicom jednego z najbardziej efektownych widowisk tegorocznych Driftingowych Mistrzostw Polski.